WIELKI ŚWIĄTECZNY KONKURS #Święta z designem

sobota, grudnia 06, 2014


Ho ho ho!

 Kochani, pamiętacie jak pisałam o współpracy z Rosenthal Polska? 
No właśnie! Dzisiaj Mikołajki, więc nie mogło być inaczej :)
Startujemy z impetem! 

Wspólnie z marką Rosenthal organizujemy Wielki Bożonarodzeniowy Konkurs  
"ŚWIĘTA Z DESIGNEM"

Z ogromną przyjemnością zapraszam Was do wspaniałej zabawy i kolejce po przepiękne, designerskie upominki marek takich jak Rosenthal, Kartell, Rosenthal Versace, Lampe Berger Paris, Alessi, Goebel!!! 

Ale po kolei ;)

Poznajcie zasady konkursu:

1. W komentarzu pod tym postem należy zostawić krótki opis związany z tematem:  
Jak pachną Twoje Święta?

2. Udostępnić informację o konkursie na swoim profilu FB i/lub blogu.

Regulamin konkursu dostępny tutaj

3. Bawimy się od dzisiaj tj. 6.12 do 16.12 włącznie. 

4. Nagrody w konkursie: 1 NAGRODA GŁÓWNA + 3 Wyróżnienia czyli 4 zwycięzców.
Najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona nagrodą główną, trzy pozostałe otrzymają wyróżnienia.
 
A gdzie ukryte są nagrody główne, a pod choinką! 
Zobaczcie sami! Tak, to właśnie z tej puli nagród będzie można wybierać. 
A dla 3 osób wyróżnionych przewidziane są 3 wspaniałe świąteczne Aniołki Rosenthal!

5. Ogłoszenie wyników nastąpi 17.12.2014 na Rosenthal Blog

Koniecznie zaglądnijcie na Rosenthalblog.com, dowiecie się więcej o samym konkursie i nagrodach, bo jest ich więcej ... tak, tak Kochani zabawa na całego :)

Kokurs odbywa się równocześnie na 4 blogach:
Rosenthalblog.com
Myloveshabby.blogspot.com
Inkpink.pl
Ewaiwnetrze.pl




To co? Bawimy się? Oczywiście, że tak! Zapraszam Kochani gorąco i już nie mogę doczekać się Waszych wspaniałych, świątecznych i pachnących wpisów!!!

Ściskam mocno!
Iza

You Might Also Like

46 komentarze

  1. Od lat fascynuję się Rosenthalem... Moje święta pachną pierniczkami, lukrem... pieczoną gesią, ciepłem ognia, iglastym lasem, gorącym ciastem, rybą, barszczykiem, pierożkami, jemiołą, ale przede wszystkim pachną bliskimi ludźmi...wodą kolońską tatusia, odświętnymi słodkimi perfumami siostry i brata i pełną czekolady buzią malutkiego siostrzeńca....
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje Święta pachną makowcem, piernikiem, czerwonym barszczem i pierogami z suszonymi śliwkami i oczywiście choinka, taką prawdziwą z lasu...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można to też z chęcią się pobawię w tak pięknej zabawie... Tym bardziej jak dziś jest MIKOŁAJ:)
    U mnie Święta pachną... MIŁOSCIĄ... RADOŚCIĄ... SZCZĘŚCIEM... WIARĄ... NADZIEJĄ... RODZINĄ... Jest to coś pięknego i wspaniałego!!!!
    Wszystkim życzę udanej zabawy i POZDRAWIAM cieplutko:)
    Banerek na stronie www.domowemarzenie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A moje Święta pachną całą gamą najwspanialszych zapachów, które są zdecydowanie wyjątkowe i niepowtarzalne, czyli:
    * miłością - okazywaną małymi gestami najbliższych
    * szacunkiem - za to, że tak wiele dla siebie robimy
    * wsparciem - wiedzą o tym, że zawsze możemy na siebie liczyć
    * uśmiechem - tym najdrobniejszym, który widać w oczach i tym większym, który maluje się na całej twarzy

    Te zapachy unoszą się w mieszkaniu cały rok, ale intensywniej czuć je szczególnie w Święta, kiedy każdy jest tak blisko siebie i choć na chwilę zwalnia tempo w tak zaganianym świecie.

    Każdemu z Was życzę tych zapachów nie tylko w Święta, ale cały rok, żeby jak najintensywniej unosiły się w mieszkaniu i wypełniały swą wonią najbliższych. Życzę Wam, aby miłość i uśmiech otaczały Was na okrągło oraz tego, aby w Święta zwolnić i poświęcić swój czas bliskim.

    Ściskam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak pachną moje święta - wyjątkowo - pachną po prostu domem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie święta pachną zawsze świeżą choinką,upieczonym makowcem,świecami na stole i pastą do podłogi :-).Pachną napięciem dziecka,które czeka na Mikołaja i liczy,że tym razem go przyłapie którędy on wchodzi skoro nie mamy komina :-) Święta pachną szczęściem i radością,że znów jesteśmy razem choć na co dzień mieszkamy z daleka od siebie i wiele wspólnych chwil nas omija.Pachną też tortem czekoladowym z wiśniami bo mam w święta urodziny 25 grudnia więc podwójna radość choć jestem poszkodowana bo dostaję jeden prezent świąteczny.Pachną nadzieją,że i po świętach w każdy powszedni dzień będziemy się radować,będziemy zawsze razem i nadzieją,że za rok również się zjedziemy ze wszystkich zakątków i spędzimy je razem.
    Życzę wszystkim spokojnych i radosnych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierogami z grzybami :) nie wiem dlaczego ale właśnie na święta smakują i pachną wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach moich świąt to mieszanina masy makowcowej i zielonego świerku. Lekko wyczuwalne są nuty papieru do prezentów, odrobina sznurka i ogromu miłości.

    OdpowiedzUsuń
  9. a u nas święta pachną zdecydowanie miłością a przeplatane są zapachem wanilii i korzennych przypraw
    nakręca nas to b.pozytywnie mamy więcej czasu dla siebie i więcej pomysłów jak go wykorzystać
    zadziwiające jaka magia i moc jest w tych świętach:-)
    wszystkim życzę tak cudownych odczuć jakie towarzyszą naszej rodzinie i oby to trwało jak najdłużej:-)
    pzdr ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje święta... mróz pachnie, pachnie zimne powietrze, pachnie śnieg - inaczej, gdy termometr spada sporo poniżej zera, inaczej podczas odwilży I kiedy w piecach huczy ogień, kiedy ich drzwiczki rozgrzewają się do malinowej barwy, każdy przybysz wnosi do mieszkania zapach mrozu.Choinka pachnie oszałamiająco, a kiedy osadza się ją w krzyżaku - drewnianym, przyniesionym z piwnicy i starannie wyszorowanym - kiedy trzeba obciosać jej zbyt gruby pień, dom wypełnia zapach świeżego drewna, rześki, żywiczny, leśny...Suszonych grzybów, które zalane wodą pęcznieją i pachną oszałamiająco, zupełnie inaczej niż letnie, świeże grzyby.A kiedy zapada zmrok, kiedy na obrusowej bieli szeroko rozłożyły się wszystkie potrawy, kiedy zapachniało jeszcze ciastami, grzanym winem, do tej wigilijnej symfonii dołączała się kolejna nuta - świeczek płonących na drzewku.

    OdpowiedzUsuń
  11. święta przyodziane, w zapachy obdarowane...goździki, anyż, laski cynamonu, bakalie, itp. to mój osobisty ulubiony zapach świąt, który najbardziej mnie oczarowuje, ale nie tylko te aromaty roznoszą się po domu. w okresie świątecznym również dominuje zapach żywej choinki, którą jak co roku pięknie ubiera moja mama /nigdy mi nie daje szansy, bym ją udekorowała/. zostawiam jej przyjemność, bo widzę ile radości jej to sprawia. ;) oprócz tego, pierwszą wonią, którą czuć najbardziej są grzyby i kapusta. moja mama co roku, umawia się z koleżanką haliną na lepienie pierogów i uszek jakieś dwa tygodnie przed samą kolacją wigilijną...pomarańcze raz do roku, w tym wyjątkowym grudniu, zawsze smakują wyjątkowo, a skórkę czuć nadzwyczajnie i człowiek zachowuje się co najmniej jakby jadł je pierwszy raz. te i wiele innych cudownych zapachów towarzyszą w naszym domu, ale najważniejszy z nich jest naszym wspólnym zapachem zaangażowania, wspólnej pracy i miłości, która jest w nas w tym czasie. :)
    /na zdj. moje ulubione zapachy świąt: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=386146434812361&set=a.107108959382778.13465.100002510234704&type=1&theater/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie będę oryginalna, jeśli powiem, że moje Święta pachną sosnowym igliwiem i pomarańczami. Makówkami i sernikami MAMY. Aroniowym winem TATY. Pierniczkowymi przyprawami - miód, cynamon, imbir, kardamon, goździki. Pachną też szczęściem, spełnieniem i odrobiną MAGII, kiedy w bożonarodzeniowy ranek przeganiam resztki snu z powiek i słyszę podekscytowane głosy dzieci, które znalazły prezenty pod choinką. Ale najbardziej moje Święta pachną KARPIEM, na którego czekam cały rok, bo najbardziej smakuje mi tylko w Święta.
    Jest jeszcze jedna rzecz, której ostatnimi latami mi brakuje - ŚNIEGU. Nie wiem jak to możliwe, ale dla mnie śnieg też ma zapach, wystarczy spacer po skrzypiącym pod butami śniegu, jeden głębszy wdech i kiedy płuca wypełnią się tym orzeźwiającym powietrzem, cudowne śnieżne wspomnienia wracają.

    Pozdrawiam! Aneta
    wydziwianki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje święta mają aromat romantyczny. Czuć w nich nutę odprężenia i radość wynikającą ze spotkania z najbliższymi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy12/08/2014

    Moje, nasze święta to magia. Choinka, pierniki, pierogi i Rodzina! Pozdrawiam, Ania. ania.zat@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy12/08/2014

    Święta pachną zieloną sosnową choinką, od pary lat pachną też piernikowo a to za sprawa pysznej zabawy jaką urządzamy sobie rodzinnie ( mój syn, ja, jego dziadkowie i pradziadkowie), czyli pieczenie pierników i ich dekorowanie, wtedy Święta zaczynają pachnieć tez ich radością, zabawą i oczekiwaniem, Święta muszą pachnieć też pomarańczą i goździkami, więc co roku urządzamy dekorowanie pomarańczy tą właśnie przyprawą (całkiem zabawne wychodzą wtedy dzieła). Przed sama Wigilią, dom pachnie też kapustą z grzybami, upieczona ryba i kompotem z suszu, ale też mają zapach pakowanych prezentów. Dobrze, ze istnieje taki czas w roku, niepowtarzalny i smaczny, nostalgiczny i wesoły.

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy12/08/2014

    Moje święta pachną rozgrzanym miodem, który topi się do piernikowego ciasta. Jodłowymi gałązkami, które przynoszą do domu atmosferę lasu. Pachną cynamonem, goździkami, aromatem pomarańczy… Pachną śniegiem i mrozem, którego w tym roku chyba się nie doczekamy…
    ed
    edd757@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja napiszę jak pachniały moje święta w domu rodzinnym... Pachniały pastą do podłóg. (Tylko dwa razy w roku) Mama pastowała a my froterowałyśmy na błysk. Wtedy już wiedziałam, że w domu będzie wyjątkowo, uroczyście i że można zapomnieć o kłopotach i troskach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy12/09/2014

    W Święta mój dom wypełnia się zapachami. Najpierw pachnie choinką, ponieważ kupujemy ją najwcześniej jak to tylko możliwe. Później pachnie wszystkimi środkami czystości. Sprzątamy do utraty tchu. Odnajdujemy wszystko co (oczywiście) samo się zgubiło. Wówczas przepraszamy się wzajemnie za niesłuszne oskarżenia, że ktoś inny zgubił daną rzecz. Robi się klimatycznie – świątecznie. Dzień przed Wigilią obezwładniają nami zapachy dobiegające z kuchni. Na szczęście nie przyrządzamy grochu z kapustą więc zapachy są do zniesienia. Oczywiście do najważniejszych zapachów należał zapach królewski, mianowicie pomarańczy i mandarynek. Do dzisiaj kiedy tylko poczuje ten zapach przenoszę się do czasu największej magii Świąt Bożego Narodzenia. Monika

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy12/09/2014

    Ach święta bożonarodzeniowe. W tamtym roku pachniały.... żywicą świerkową ścian naszego domu, igiełkami z drzewka, niecierpliwością, miłością, chwilą wytchnienia, ale też rozczarowania i smutku. A jak będą pachniały w tym roku, napewno żywicą, miłością, aromatem przypraw zmieszanym z oczekiwaniem na słodkości, ale też i wielką niewiadomą, co pokaże Nowy Rok. Renata

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiście przyłączam się do zabawy, bo konkurs cudowny!:)
    Moje Święta Bożego Narodzenia, pachną pewnie standardowo...piernikiem, choinką, cynamonem, czerwonym barszczem i innymi cudownymi i wyjątkowymi zapachami. Dla mnie od dwóch lat te Święta są jeszcze bardziej szczególne i jeszcze bardziej pachną ogromną Miłością, niewyobrażalnym Szczęściem i Radością, zawsze takie były ale dwa lata temu, właśnie w Wigilijny poranek dowiedzieliśmy się, że zostaniemy Rodzicami, więc dla Nas jest to szczególny i PACHNĄCY czas:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świętom Bożego Narodzenia towarzyszą różne zapachy. Rześki zapach leśnej choinki. Mroźna woń pierwszego śniegu. Kuszący zapach bakalii i korzennych przypraw płynący od świeżo upieczonego piernika i keksu. Bogaty aromat postnych wigilijnych dań, na które czekamy cały rok. Kwaskowaty zapach mandarynek i pomarańczy. To wszystko jest ważne i niepowtarzalne. Ale Moje Święta przede wszystkim pachną radością oraz niekończącą się miłością, która łączy bliskich sobie ludzi. To zapach prawdziwej magii Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne prezenty i super konkurs, ale co ja mam odpowiedzieć, skoro nie obchodzę świąt!? u mnie nie pachnie, nic się nie dzieje. zawsze tak było i nie narzekam. mogę więc powiedzieć, że pachnie u mnie piżamą, bo to jedne z nielicznych dni kiedy nigdzie nie muszę wychodzić, bo i tak wszyscy są zajęci a sklepy zamknięte. pachnie slow life, to mam w końcu czas na dluuuuuuuuugie śniadanie. pachnie też czasem domestosem, bo w końcu mam czas posprzątać :D ale pachnie też moją babcią, bo w końcu mamy czas się odwiedzić :) lubię święta :D mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy12/10/2014

    Moje Święta pachną olejkiem zapachowym o aromacie lasu i wonnej choinki (jodły, świerku)
    Wszystko przez pamiętną wigilię u cioci Marysi, która nie zdążyła kupić żywej choinki .
    Z tego powodu wszystkie dzieci marudziły, że sztuczna brzydka, że stara, że ma mało gałązek, że jest
    jakaś taka niewyraźna, malutka, goła i wcale nie pachnie. Może tylko kurzem;) A przecież miała być
    aż do sufitu, z pachnącymi igiełkami jak w bajkach. Świąteczna katastrofa wraz z płaczem małych
    kuzynek stawała się być coraz bardziej realna. Na szczęście z pomocą przyszedł wujek z olejkami
    eterycznymi do kąpieli cioci:) Coś tam wymieszał w miseczce, skropił choinkę i za kilka chwil wszyscy
    przenieśliśmy się do lasu, a i nasza choinka jakby wypiękniała, urosła i ożyła:) Od tamtego czasu jakoś
    tak z sentymentu przygotowuję świąteczny choinkowy zapach, który uwielbiam:)Pewnie dlatego, że
    gdy tylko zamknę oczy przenosi mnie on do pokoju cioci w beztroskie lata dzieciństwa. Pozdrawiam Grażyna mandarynka435@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. U nas Święta pachną ogromnym... indykiem! Naprawdę. :) Wiem, wiem... indyki to domena innego narodu, w dodatku podczas ich prywatnego święta. Ale u nas wykształciła się taka mała domowa tradycja, w której mama przez tydzień biega po sklepach i wybiera indyka idealnego, a potem drugi tydzień przeczesuje internet, by każdego roku przyrządzić ptaka na inny sposób. W tym roku będzie podobno pieczony indyk z pomarańczami i imbirem, więc jeśli mam wybiec w przyszłość - mogę napisać, że tegoroczne Święta będą tak właśnie pachnieć. W zeszły roku królował indyk w ziołach prowansalskich, więc Boże Narodzenie mieliśmy we francuskim klimacie. :) Bożonarodzeniowy indyk i jego odmiany co roku dostarczają nam nowych aromatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie święta pachną... pomarańczą, mandarynką, imbirem, iii goździkiem. piernikiem, czekoladą, wędzoną śliwką i grzybkami. jeeeszcze świeżymi gałązkami jodełki, świecami, karpiem moczącym się w wannie. mmmroźnym, rześkim zimowym porankiem...;) akonaDesign@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. bernadetaaa@interia.pl
    Zapach Świąt w naszym domu tworzą aromaty świątecznych potraw, zapach zielonej choinki i korzenne nuty pierników...święta to najbardziej aromatyczny czas w roku, bo kojarzą się one niewątpliwie
    z daleka przywożonymi cytrusami,
    aromatycznymi przyprawami,
    suszonymi na kompot owocami,
    pysznymi ciastami,
    w galarecie karpiami...
    jest jeszcze jeden zapach wyśmienity,
    na nowo przeze mnie odkryty,
    przed długie lata nie lubiany,
    choć tak ze świętami utożsamiany.
    To barszczu czerwonego zapach wyśmienity,
    który z uszkami tworzy duet znakomity.
    To on jest jak świąteczna ambrozja,
    a jego smak i zapach pozna,
    ten kto jego smaku zasmakuje,
    w głębokiej toni uszek wypatruje.
    Ten aromat co zmysły zniewala i kusi,
    energii dodaje, barszczyk na Święta być musi!





    OdpowiedzUsuń
  27. Moje święta pachną... hmm... trochę nadzieją, że w końcu będziemy mogli szczerze porozmawiać... radością, że jesteśmy razem, pachną kompotem z suszonych śliwek, który piję tylko raz w roku, oraz sernikiem mamy.... tak rzadko pieczonym.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje święta pachną. To po pierwsze - bo święta powinny pachnieć, powinny być odbierane wszystkimi zmysłami...
    :)
    No więc moje święta pachną mandarynkami - pachną nimi od czasów dzieciństwa, kiedy to cytrusy były towarem deficytowym - widywałąm je tylko na Boże Narodzenie, kiedy tata wracał z zagranicy z pracy i przywoził mnie i mojemu bratu torby pełne słodyczy i owoców.
    Mandarynki to zapach moich świąt, zapach tej niepowtarzalnej powtarzalności, która zdarza sięco roku i za każdym razem jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.
    Moje święta pachną mandarynkami. W sumie nic w tym wyjątkowego, prawda? Jednak dla mnie to najbardziej niepotarzalny zapach na świecie, zwiastujący niepowtarzalne chwile i niepowtarzalne spotkanie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Święta pachną pierogami mojej mamy i cudownie delikatną zupą rybną....sporządzaną tylko raz w roku w święta. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nasze,syna i moje,święta pachną tęsknotą za bliskimi,tęsknotą za spędzaniem czasu na przyjemnościach,pachną śniegiem i kolędami...Wesołych Świąt życzą Żaneta i Eryk

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonimowy12/14/2014

    Moje Święta pachną wiarą w Narodzenie Jezusa Chrystusa.
    mój email: dominiczka211@autograf.pl
    Pozdrawiam Dominika Górska

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak pachną Twoje Święta?
    To zapach przecudowny i nie opisany. Bo pochodzi od Boga, wydobywa się w mojej podświadomości. Jest piękny, cudowny i jedyny w swoim rodzaju. To zapach odnawianych co rocznie Świąt. Kiedy wszystko co dobre wychodzi na pierwszy plan. A dobry i miłosierny Bóg z daleka zachęca do trwania w nim przez cały rok!

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje święta pachną suszoną pomarańczą i piernikiem na jodłowej choince, sernikiem i makowcem przy stole pełnym gości, smażonym karpiem na długo już przed wieczerzą, zapachem najwięcej drażniącym zmysły wszystkich domowników, stęsknionych za przysmakami, wyczekujących prezentów. Pachną ciepłem, miłością i życzliwością, choć to zapach czysto metaforyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moje święta pachną cynamonem, migdałami, pomarańczami, świeżo upieczonymi piernikami i makowcem. Zapach ten rozchodzi się po świątecznie przystrojonym domu. Moje święta pachną również świeżymi rybami smażonymi z cebulką i czosnkiem, zapieczonymi ze świeżym koperkiem i odrobiną masła. Moje święta pachną również tradycyjnym barszczem z kiszonych buraków z domowymi uszkami z grzybami zebranymi latem przez moją mamę. Zapach świąt to świąteczne, postne pierogi mojej mamy i trzy sałatki śledziowe Eli. Święta to zapach mojej sporej tarty z kiszoną kapustą i przyrządzonej po raz pierwszy poprzedniego roku sałatki z pomarańczy z granatem. Święta to dla mnie zapach pachnącej ulubionej herbaty i aromatycznej kawy wraz z idealnym słodkim połączeniem: świątecznymi, domowymi piernikami, zawijanym makowcem, królewskim sernikiem, keksem z bakaliami jak u babci i podanymi w małych kokilkach piernikowo - sernikowymi babeczkami.
    Pozdrawiam
    Aneta
    aneta.majchrzak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy12/16/2014

    Moje święta pachną świerkowymi gałązkami przepięknie ubieranej wspólnie choinki. W pokoju unosi się zapach pomarańczy i goździków, którymi mama udekorował komodę. Z kuchni czuć zapach wspólnie robionych pierników i barszczu. W święta wyjątkowo otacza nas miłość i radość we wspólnym gronie, na co często nie ma czasu w ciągu roku. Święta są po prostu tak wyjątkowe, bo wystarczy nam koc, kubek cynamonowego grzańca, którego aromat roznosi się wieczorem po domu i własne towarzystwo i możemy tak spędzić wspólnie całą noc.
    izka891@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Anonimowy12/16/2014

    Witam Cieplutko.Z wielką radością przystępuję do zabawy.
    Moje święta pachną magią czyli przeróżną wonią, to zapachowa symfonia : wypiekania pierników,ciasteczek,zupy grzybowej,kompotu z suszonych śliwek,zapach sosnowej żywicy,sianka pod obrusem.A w około czuję miłość bliskich,bo miłość chyba też ma zapach:) PozdrawiamBasiaJ
    basia.lusi.71@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje święta pachną piernikowymi ozdobami, ktore wieszamy na swiezych galazkach sosny. Do tego grzanym winem, gdy siedzimy przd kominkiem cala rodzina. Sernikiem, ktory rumieni sie w piekarniku. I magia swiat ktora wszyscy w rodzinie tworzymy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Moje święta pachną wspomnieniami o tych, których zabraknie przy świątecznym stole, żywicznym aromatem polan wesoło trzaskających w kominku, zieloną choinką którą jak co roku tata przyniesie na ostatnią chwilę i choinkowymi ozdobami, które są starsze niż ja ;) Lubię wdychać zapach miodu sklejającego dwie połówki opłatka i aromaty wydobywające się z kuchni: smacznej ryby, kapusty z prawdziwymi grzybami nazbieranymi przez tatę jeszcze jesienią, korzennych pierników ozdabianych przez dzieci kolorowym lukrem czy kręcących w nosie ostrym aromatem goździków. I metaliczny zapach śniegu, mroźnego rześkiego powietrza, kiedy idziemy wesołą gromadką na pasterkę, wpatrując się w gwiazdy migoczące na granatowym niebie. Gdy wracamy z pasterki do domu mama robi dla wszystkich gorącą herbatę z pigwą albo sokiem malinowym, żebyśmy się rozgrzali i piecze w piekarniku jabłka z cynamonem. Jaki cudowny zapach wita nas w progu! (szczurek7704@gazeta.pl)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje Święta pachną przede wszystkim bigosem, przyprawą do pierników i samymi piernikami, cynamonem, imbirem, gałką muszkatołową i zielem angielskim a także bazylią, którą uwielbiam i dodaję ją wszędzie tam gdzie tylko mogę!

    Poza dającymi się wychwycić zapachami pachną one również wspaniałą rodzinną atmosferą pełną ciepła i bliskości :).

    PS. post konkursowy udostępnię dopiero jutro, gdyż dziś jestem na internecie w telefonie i nie bardzo mogę to uczynić.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nasze Święta od trzech lat pachną wyjątkowo: radością naszego Synka. Niczym nie zmąconym, szczerym i beztroskim uśmiechem na widok prawdziwego Świętego Mikołaja, kolorowych paczek z prezentami, dzwonków na choince, zapalonych swiatecznych lampek i błyszczących bombek. Radość unosi się po domu i miesza z zapachami igliwia, pierniczków i mandarynek.
    To nasze Święta. Pachnące Radością i Szczęściem:-)
    Pozdrawiam
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy12/16/2014

    Jest taki magiczny proszek, którego posiadaczem jest Duch Bożego Narodzenia. Co roku posypuje nim zabieganych i zapracowanych ludzi, tych którzy sprzątają, zarabiają dodatkowe pieniądze, szukają najlepszych prezentów, pieką, gotują, przystrajają mieszkania. Dzięki niemu czują wyjątkowość tego czasu, odmienność od innych dni w roku, stają się lepsi, bardziej wyrozumiali i chętni do dzielenia się z innymi.
    Tą magią pachną moje Święta!
    Pozdrawiam.
    kama_poz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapach Świąt dla mnie to zapach słony
    potu, co spływa niczym zasłony
    na oczy prosto tuż przed Świętami,
    kiedy ja trudnię się wypiekami,
    zdobię pierniki lukrem i wzorkiem,
    dla karpia wannę zatykam korkiem,
    walczę z uszkami, koloryzuję
    barszczyk rumieńcem, pieróg formuję,
    makowiec zwijam, porządki robię,
    choinkę pięknie bombkami zdobię,
    wymyślam wystrój stołu, pokoju,
    sernik pudruję w kuchennym znoju,
    gdy mieszam kutię, smażę filety,
    prezent pakuję (ciężki, o rety!),
    a wszystko po to, aby na Święta
    o tej robocie już... nie pamiętać! ;)

    Udostępniłam tutaj:
    https://www.facebook.com/anula.wawrzyniak/posts/10205218231522565

    OdpowiedzUsuń
  43. Zapach Świąt… To zapach dzieciństwa, ponieważ powracam wtedy mentalnie i fizycznie z wielkiego miasta do kraju lat dziecinnych, do mojej mazowieckiej wioski.
    W Wigilię budzę się w pachnącej, świeżo wykrochmalonej pościeli. Otwieram okno, wpada świeży powiew wiejskiego powietrza, który porusza firanki pachnące świeżym praniem. Poranek to też zapach kawy i choinki, którą tradycyjnie co roku przywozi z zaprzyjaźnionej szkółki mój Tata. A potem… zapach krów. Pomagam rodzicom w wieczornym udoju wspaniałych (aczkolwiek niekoniecznie pięknie pachnących) krów rasy holsztyńsko – fryzyjskiej, żebyśmy wszyscy szybko mogli zasiąść do wieczerzy wigilijnej. Jeszcze kończąc udój biorę garść pachnącego sianka, żeby włożyć pod obrus. A potem to już przeważają zapachy kulinarne, wymieszane ze sobą tworzą istną ucztę dla zmysłów ciała wygłodniałego całodziennym postem – smażony karp, kapusta wigilijna, czerwony barszczyk, mandarynki, pierniczki… cudowna mieszanka. Ja też pachnę, już nie krowami, ale po szybkim prysznicu – moimi ulubionymi perfumami: Miracle Lancome’a… W końcu Boże Narodzenie to prawdziwy Cud.
    Aha, jeszcze jedno: rok temu Święta pachniały mi wszechobecnym imbirem, bo tylko on pomagał mi na męczącą zgagę ciążową. Podejrzewam, że w tym roku Święta będą mi pachnieć troszkę pieluszkami i ugotowaną marchewką mojego Brzdąca…

    OdpowiedzUsuń
  44. Moje Święta od lat pachną coca-colą! Dlaczego? Już wyjaśniam!
    Jak byłam dzieckiem, wraz z bratem postanowiliśmy przygotować prezent dla rodziców. Na technice miał za zadanie uszyć skarpetę na prezenty i tak go poniosło, że wyszła ona ogromnych rozmiarów! Mieliśmy nie lada zadanie, żeby ją teraz wypełnić za 5zł, które mieliśmy w skarbonce... Brat wpadł na pomysł, aby kupić 2 butelki coca-coli! Śmiechu była co niemiara i do tej pory wspominamy to przy każdych świętach, a coca-cola i jej zapach gości w naszym domu :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Anonimowy12/16/2014

    Jak pachną moje święta?
    W przedświątecznym rozgardiaszu dom pachnie przyprawami korzennymi. Cała rodzina, trzypokoleniowa, nad wielkim blatem w kuchni wykrawa i ozdabia pierniczki. Wymyślamy coraz to nowe kształty, ozdabiamy lukrem, a przy tym wspominamy święta kiedyś i wybiegamy nieco w przyszłość, jak będzie teraz. Znów kusząco, wesoło i kolorowo. Przede wszystkim zaś, pachnąco!
    W Wigilię lubię zapach suszonego kompotu i goździków, w pierwszy dzień świąt wciąż chłonę zapach świeżych gałązek, a gdy Boże Narodzenie zmierza ku końcowi, czuję wokół siebie nutę pomarańczy (którymi w drugi dzień świąt się zajadam, gdy mam dosyć innych smakołyków ;)
    Gdybym jednak rozbił święta na czynniki pierwsze, dałoby się wyczuć cynamon tańczący z jabłkiem, morskie opowieści w formie podanego karpia, gwieździstą, ciasteczkową słodycz dżemu z orzechami i woń lasu zamknięty w słoiczku z grzybami.
    Bo moje święta pachną przede wszystkim... magią!
    (heavenlypeace@gazeta.pl)


    OdpowiedzUsuń
  46. Moje święta pełne są wspomnień. Wspomnień o zapachach i smakach. Wspomnień o pierogach mojej Mamy. Ale nie takich zwykłych. O nadzwyczajnych pierogach z farszem ze słodkiej kapusty… Jedliśmy je tylko na Święta. Pierogi pojawiały się na naszym stole w Wigilię, ale rządziły w pierwsze i drugie Święto. Takie odsmażone… Jak ja żałuję, że byłam młoda i głupia i nie uczyłam się od Mamy wtedy gdy mogłam. Teraz to wiem, ale wtedy jako studentka nie wyobrażałam sobie, że Rodzice tak szybko odejdą… I że nie zdążymy zrobić razem tylu rzeczy… I tęsknię już naście lat za takimi pierogami – nigdzie nie mogłam znaleźć takiego przepisu, próbowałam na podstawie jakiś znalezionych w sieci, ale to nie było to…
    To też wspomnienie o serniku… Pysznym, wilgotnym puszystym serniku (robionym z ziemniakami), którego Mama piekła kilka blach dla nas i znajomych.
    I zupie rybnej…
    Nie wiem dlaczego, ale mimo, że bardzo się staram i tak nie potrafię powtórzyć w swoich kulinarnych zmaganiach takiego samego smaku jak ten który zapamiętałam… A może to czas tak na mnie wpływa, że wydaje mi się, że coś smakowało lepiej, głębiej?
    Bo wiadomo, że najlepszy smak Świąt to ten z dzieciństwa, ten od Mamy…

    Wiec tęsknię za tymi wspomnieniami i smakami.
    Teraz tworzymy własne świąteczne smaki i zapachy dla naszych dzieci. Nasze święta pachną choinką, kapustą z grzybami, sosem grzybowym, rybą… Są inne niż te, które pamiętam z dzieciństwa. Ale dla nas ważne. I mam nadzieję, że nasze dzieci też będą je kiedyś wspominać z uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ :)

OBSERWATORZY BLOGA

LICZNIK