GIY ... a jednak będzie ze mnie ogrodniczka ;)

czwartek, kwietnia 18, 2013

... tylko, że może w przysłowiowym "wieku emerytalnym" o ile przyjdzie mi go dożyć ;)

Chciałabym Wam podziękować za tyle miłych słów odnośnie zaproszeń!
Micha mi się cieszy jak je czytam!!!

A z tym ogrodem to jest tak: jest duży, ale ze mnie antytalencie ogrodnicze :(

Mogę plewić i podlewać, bo do tego nie trzeba wiedzy, ale cała reszta, co kiedy posadzić, jak nawozić, kiedy przycinać ... gdyby nie mama, która w większości zajmuje się naszym ogrodem od wiosny aż po późną jesień to byłoby ciężko ... więc podział obowiązków jest taki, że mąż zaprojektował i wykonuje tzw. cięższe prace, a mama zajmuje się sadzeniem, pielęgnowaniem, koszeniem. Mama zawsze kochała rośliny, dba o nie i po prostu lubi to robić ... zdecydowanie bardziej niż pilnować urwisy ;)

Ale w tym roku ... zmotywowana Waszymi sadzonkami i wiosennymi kwiatami stwierdziłam "raz kozie śmierć", a co mi tam, zasadzę i zobaczę co będzie. 

Lekko nie było, już myślałam, że nie wyrosną, bo wyglądały tak ...

a jednak ... 


Cieszę się tym bardziej, że nieudolnie, bo nieudolnie, ale posadziłam sama ;)



No i uczę się, uczę ... już pamiętam, że cebulki hiacyntów sadzi się dopiero na jesień ... 

I tak to jest Kobitki, człowiek całe życie się uczy, ale ja się tego nie wstydzę ... byle do przodu!

A tutaj jeden z ulubionych kubasów w roli wazonu hehe mama sama mi go zdjęła z półki i mówi tutaj sobie daj ;) Pisze o tym, bo wszystkim po trochu udzielają się moje wnętrzarsko - dekoratorskie bziki ;)

Zresztą co tu dużo gadać, zmysł do robótek mam przecież po mamie!


Czy Wy wiecie ile mają te goździki? Podcinam je i podcinam i jeszcze tyle ich zostało aż 2 tygodnie od zakupu! Uwielbiam tulipany, ale one nie są takie trwałe ...

Ściskam ciepło!

A bym zapomniała hicior dnia: Asia po kąpieli "szlag trafił tata zapomniał oktis" (chodziło o octi sept) ...

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Cudne goździki :) Ważne, że sama posadziłaś ! A są bardzo eleganckie :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana zapraszam do mnie po sadzonki i ciut wiedzy ...ogród uwielbiam przez ostatnie dwa lata strasznie go zaniedbałam bo E. nie pozwalała mi na pracę w nim ale w tym roku ruszyłam z kopyta! ach jak ja lubię kwiaty :)))


    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak Ty uważam że człowiek całe życie się uczy....jak mi się coś nie uda to próbuje jeszcze raz, i tyle:) Twój mini ogródek wygląda super...i te piękne ocynkowane doniczki:), pozdrawiam Basia:)
    PS pisałam komentarz pod przedostatnim postem i coś go nie widać, trudno....to napiszę CI tylko że zaproszenia wyszły Ci pięknie, bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Ci się przyznam, że ja w ogrodzie średnio lubię robić, do mnie też mama przyjeżdża i sadzi, pieli itp.. ja na tarasie owszem, sama sadzę wszystko i planuję i pielęgnuję, ale do ogrodu zapału nie mam ;( To ponoć z czasem przychodzi, moja mama kiedyś dwie lewe ręce a teraz działkę rekreacyjną sobie kupili i pół roku tam mieszkają i ma tyle pięknych roślin normalnie jak "Czas odnaleziony" i wie co z czym i kiedy ;) Może i ja kiedyś odnajdę w tym radość, a po warzywa z ogrodu to do babci jeżdżę ;)od tak to wygląda u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. najważniejsze, zeby każdy robił to co lubi najbardziej i nie zmuszał innych do lubienia tego samego♥ ziółka pieknie Ci wyrosły, a goździki po prostu cudne! myslę, że mają swój renesans te wdzięczne , choć niezbyt cenione dawniej, kwiatki.
    serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że sama:). ja wczoraj wysiałam lawendę, ciekawe czy coś wyrośnie hihi
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja żałuję, ze nie mam ogrodu, bo uwielbiam w ziemi grzebać. Ale może to i lepiej, bo bym juz pewnie niczym innym się nie zajmowała. :))
    Goździki bombowe. I doniczki na ziółka cudne. Pa

    OdpowiedzUsuń
  8. Super roślinki :) mi także wyhodowanie czegokolwiek daje wiele radości - więc solidaryzuję się z Tobą ;) Wazon z goździkami świetny i to prawda odnośnie tych kwiatów. Jeśli tylko kupimy świeże to długo będą cieszyć oko. Ja przedwczoraj kupiłam gożdziki w Biedronce - mam nadzieję, że pocieszą moje oczęta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ziółka pięknie rosną:)))
    A goździki w kubasie wyglądają zjawiskowo...hmm..lecę do Pepco:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekny parapetowy i gródek...miło patrzeć jak rosnie prawda? mi nigdy prócz szczypioru nie udało się nic wyhodować...tak mysle że mam jeszcze czas;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez jestem fanka ziółek. mam je coprawda w ogrodzie ale ostatnio kupilam piekny rozmaryn wiec nie moglam sie oprzec -teraz w kuchni ladnie sie prezentuje.
    macham cieplo i niech wszytsko rosnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Skromność chyba przez Ciebie przemawia:-) plony z pewnością będą bogate bi już roślinki prezentują się dorodnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. pięknie ten Twój ogródek wygląda- brawka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluje uporu i slicznego mini ogrodka na parapecie, ja niestey nie mam cierpliwosci by czeka cna ziola i je kupuję;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Człowiek całe życie się uczy i to jest święta prawda, stara jak świat. Goździki są mega, mega wytrzymałe i u nas bardzo tanie ;) Dlatego dość często sprawiam sobie nimi przyjemność ;)
    Buziaki ogrodniczko!
    K.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zioła uprawiam w ogrodzie do doniczkowych nie mam cierpliwości:) Ale teraz zaczęłam za namową Jaśka (mojego 14-latka) hodować kiełki. Pierwszą uprawę mamy za sobą. Łatwe to i przyjemnie zadanie:)Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja z kolei uwielbiam zajmowac się ogrodem...i już nie mogę się doczekać kiedy w końcu zajmę się swoim własnym:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna kompozycja ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. podoba mi sie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ :)

OBSERWATORZY BLOGA

LICZNIK