Mój decco-bakcyl

niedziela, stycznia 06, 2013

Ależ sobie humor poprawiłam!!! Jak ja uwielbiam te pomarańczowe, żółte i czerwone metki, te przekreślenia, te % z napisem "obniżka", "wyprzedaż", "cena na do widzenia" ... Tylko zaczynam się zastanawiać czy ze mną wszystko w porządku ... W sumie spodnie, buty i torebka to by mi się bardzo przydały, nie mówiąc o jakiejś kiecce na firmowe party ... ...ale gdzie, skąd, ja pognałam do sklepów, gdzie miałam upatrzone durnostojki i durnozwiski do domu! (durnozwiski zaczepiłam od ystin) Czy Wy też tak macie? A może ze mną jest coś nie tak? Sama nie wiem ... Ciągle mi mało, już myślę o kolejnych aranżacjach, jedne ze sklepu, drugie DIY, nie mówiąc już o mebelkach do postarzenia, ale tutaj wiadomo budżet musi być większy. No bakcyl na całego! Chciałabym koniecznie kupić materiały i tasiemki co by sobie poszyć zawieszek i chociaż ze dwie tildy dla dziewczynek. Marzę, żeby wypróbować decoupage - kolejne zakupy materiałów. No i do scrappowania też mnie ciągnie ... koniecznie notes na przepisy! W sumie tak pisałam, że nie mam postanowień, ale one chyba jednak są! W nawiązaniu do mojego charakterku ... postaram się być bardziej cierpliwa, o! No to się pochwalę tymi łowami:)

Kawałeczki tortu sobie zawisły w kuchni - o kuchnia mi coś pożółkła, a nowa przecież jest. No mówię, lustrzanka jak nic by się przydała ...
Sopelki też znalazły swoje miejsce, ale najlepiej się prezentują przy świetle lamp lub świec, bo pięknie błyszczą, no cóż przy takich wyzwaniach mój aparat zdecydowanie wymięka :(
A tutaj to dopiero łowy, no mniej więcej 1/3 tego co mogłabym wynieść ze sklepu przed pojawieniem się nowego towaru ...
Serwetki w reniferki ;), susz i stroiczki też za grosiki hihi ;) Susz sobie pachnie jabłkiem i cynamonem, a za rok posłuży mi do robienia nowych dekoracji świątecznych :)
Są jeszcze i pierniczki, dużo ich, a co, po złotyszu były 2 sztuki, pikne, że hej, ale w tym roku królują na choince, która niezbyt ładnie prezentuje się na moich głupio-jasiowych zdjęciach.
Pozdrówka!

You Might Also Like

11 komentarze

  1. CUDEŃKA upolowałaś:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Same perełki, ja póki co musze omijać wyprzedażowe miejsca ale nie wiem jak długo wytrzymam;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jesteś chora albo obie jesteśmy??? hihi jadąc po buty wracam z pół bagażnika rzeczy do domu które są "niezbędne" haha
    ach te Twoje meble kuchenne ... jakbym takie miała z kuchni bym nie wychodziła :P
    kawałki tortów są ekstra :)))

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  4. czemu mnie tutaj nic nie dziwi. Zawsze jak zobaczę coś ładnego to dostaję "kociokwiku" i pozamiatane. Czasami zwyciężą rozsądek, ale tylko czasami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dlatego ja nie chodzę do sklepów!! ale niestety mam ostatnio fazę na vintage- i to taki prwadziwy, wiec mam dostep do używanych durnotek w postaci allegro... i nie musze wychodzić z domu, zeby wydawac pieniądze... co prawda tłumaczę to sobie na róźne sposoby- że taniej, że czas oszczędzam, że na benzyne nie wydaję, że o ekologii mysle ( reusing...) itp... ale fakt jest faktem- wydaję kase i już!
    slicznośc zakupiłaś!
    no i cieszę się, ze durnozwiski sie spodobały♥

    OdpowiedzUsuń
  6. No dobra Dziewczyny! Czyli ja zdrowa jestem ;-) hahaha pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na prawdę to były udane zakupy. Czasami nie da się przejść obojętnie koło takich cudenek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehhhh Piękne wszystko!!:-) my będziemy robić remont części mieszkania więc na razie muszę się powstrzymywać z zakupami...;-)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś kochana zdrowa :) a my jak widzę razem z Tobą też:))), bo tylko chory mógłby się oprzeć takim słodkością :) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki Dziewczyny jeszcze raz! To chorujemy dalej ale leczyć wcale się nie chcemy hehe ;-)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ :)

OBSERWATORZY BLOGA

LICZNIK